Zbierałem się do napisania tego tekstu już bardzo długo. W ogóle bardzo długo zbierałem się do stworzenia własnego bloga i dzielenia się w nim moją wiedzą na temat prowadzenia firmy, rozwoju przedsiębiorstwa, planowania działań w firmie i oczywiście zarabiania.

Początki.

Temat własnego bloga, promowania marki osobistej miałem w głowie już od dawna. Cały czas oczywiście wpadały mi w ręce ważniejsze sprawy, które powodowały, że założenie bloga schodziło na drugi plan. Myślę, że powodem był bardziej strach przed pisaniem, zbyt ubogą wiedzą i brakiem wiary w siebie. To ostatnie jest bardzo ważne i bardzo złe. Myślę, że napiszę o tym w osobnym wpisie.

Na blogu będę poruszał nie tylko aspekty związane z biznesem, ale również własne przemyślenia życiowe. Pisząc ten tekst w głowie nawarstwiają mi się myśli, które chciałbym tutaj przelać, ale pewnie i tak coś pominę 😉

Cały ten wpis chciałbym połączyć z podsumowaniem roku 2017, ponieważ był on dla mnie bardzo przełomowym rokiem, w którym wiele się działo i na długo pozostanie on w mojej głowie.

Jak to się zaczęło?

Wiecie, ja często wizualizuję swoje myśli, mam ich tak wiele, że czasami mnie przerażają. Śmieję się czasem do mojej żony, że chyba jestem chory psychicznie, gadając ze sobą i mając tak realne myśli. Myślę, że o tym też kiedyś się rozpiszę.

W zakładce o mnie macie spory tekst, gdzie przedstawiam Wam siebie i moje doświadczenie związane z biznesem. Wspominam w nim, że już w wieku 17 lat założyłem pierwszą firmę i tak się to wszystko potoczyło. Jednak to końcówka roku 2016 i początek 2017 była dla mnie przełomowa.

Pracowałem wtedy w salonie motocyklowym. Zarządzałem całą firmą. Czułem się tam, jakbym prowadził własną firmę, tylko że nie formalnie. Lecz mega wielki stres i dziwne sytuacje sprawiły, że nie czułem się z tym wszystkim dobrze.

Za czasów studenckich współtworzyłem sklep motocyklowy. Już w tym czasue w głowie kręciły mi się pomysły na stworzenie czegoś własnego. Był to czas bardzo burzliwy. Gdy jednak doszedłem do etapu pracy w salonie motocyklowym, wszystko zaczynało się układać. Myślę, że to też w jakimś stopniu zasługa współpracy z psychologiem i pracą nad samym sobą.

Początkiem roku 2017 mieliśmy z żoną zaplanowany ślub i już w końcówce roku 2016 zacząłem działać nad czymś własnym. W salonie wszystko się sypało, a ja zajawkowo interesowałem się światem Barbershopów, śledząc ich rozwój w Polsce.

Wtedy po analizie rynku zrozumiałem, że mam jeszcze kawałek tortu dla siebie. Parę akcji w pracy, decyzja — odchodzę. Było to początkiem grudnia. Z żoną zawsze wracamy na święta do naszego rodzinnego miasta, więc wszystko pięknie się złożyło. 7 stycznia 2017 roku ślub, wcześniej święta i sylwester. Pomyślałem, że taki miesiąc odpoczynku, ogarnięcia głowy i przygotowania się do ważnego dnia w naszym życiu, będzie dobrą decyzją.
Oczywiście cały czas działałem już nad stworzeniem sklepu internetowego, pozyskaniem dostawców i ogólnie całym planem.

Po ślubie daną część pieniędzy chciałem zainwestować w swój pomysł. Byłem na etapie tworzenie sklepu internetowego z kosmetykami do włosów i brody Barber Stuff. Jedynym wsparciem była moja żona. Rodzina jak usłyszała, co chcę sprzedawać, to stwierdziła, że jestem niepoważny. Niestety u mnie w rodzinie nadal jest przekonanie, że trzeba pracować i poświęcać się dla kogoś, a własna firma to przecież zło. Boże, jak mnie to niszczy. Zmienić ich myślenia nie mam szans, mogę jedynie pokazać im że warto walczyć o swoje.

Zaczynamy.

1 marca 2017 roku wszystko było gotowe. Działalność gospodarcza założona, dostawcy wybrani, strona skończona — można działać. Wtedy pojawił się pomysł na dzielenie się doświadczeniem, jakie zyskałem zakładając działalność. Dlatego taka oferta będzie dostępna na moim blogu. Krok po kroku przejdę z Tobą etap zakładania działalności oraz podpowiem Ci, jaką księgową wybrać, co potrzebujesz na start — ogólnie wszystko 🙂 Dlaczego chce się tym dzielić? Wiem, że jest dużo informacji o tym, jak założyć działalność, jednak jest to tak rozproszona wiedza, że poukładanie tego wszystkiego zajmuje sporo czasu. Wiele osób tego nie lubi i chce wiedzieć konkretnie co i jak. Dlatego chcę Ci pomóc.

Działałem prężnie, jednak wiele obaw cały czas mi towarzyszyło. I to jest świetne, ponieważ przez cały ten rok zdobywałem niesamowitą wiedzę i doświadczenie. Wiedzę, która pomogła mi walczyć z obawami, rozwijać się, iść do przodu i myśleć pozytywnie. Wiem, że brzmi to trochę coachingowo, jednak nakręca mnie to cały czas. Musisz sam tego doświadczyć.

Nie ukrywam, że dużo wsparcia otrzymałem od żony, bo jednak na początku zarobków nie było a żyć trzeba 🙂 Bardzo jestem jej za to wdzięczny.

W trakcie rozwoju sklepu i współpracy z programistą, który pomagał mi ogarniać sprawy sklepowe, powstał pomysł na otwarcie agencji kreatywnej. Ja znam się na sprzedaży, obsłudze klientów i ogarniam social media itp. On uwielbiał programować i tworzyć.

Pierwsze problemy.

Szybka rozmowa, kilka ustaleń — działamy… I tak działaliśmy do momentu eskalacji konfliktów między nami. W rezultacie musieliśmy zakończyć współpracę. Jednak mimo to nie poddałem się. Ponownie okazało się, że takie doświadczenia są potrzebne by móc się rozwijać.

Kryzys towarzyszył mi od początku, szczególnie ten finansowy 😉 Żeby go zakończyć zacząłem w wolnej chwili jeździć dla ubera. Dziwne prawda? Koleś prowadzi firmę, a dorabia wożąc ludzi. No cóż, działalność, którą prowadziłem miała bardzo wąską grupę docelową i gdy pojawiał się problem z płynnością, to trzeba było sobie radzić i walczyć z tym, a nie zamykać firmę i kulić ogon.

Nowe początki.

Po kilku miesiącach udało mi się poznać Dawida, z którym aktualnie tworzę kilka projektów i przede wszystkim wspólnie prowadzimy spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. Filarem spółki jest agencja kreatywna www.EndDesign.eu, a pozostałe projekty generują nam dodatkowy dochód.

Myślę, że tutaj pojawiała się kolejna świetna sytuacja. Patrząc na to teraz z góry, można stwierdzić, że powróciłem do początku, ale tak nie jest. Ten biznes wprowadził mnie na o wiele wyższy poziom.

Zaczynałem rok szczęśliwy i tak go też skończyłem, a nowy rok zacząłem z jeszcze większą energią. Zaczynałem od działalności gospodarczej, a teraz prowadzę spółkę z o.o. i współtworzę kilka naprawdę dobrych projektów.

W agencji realizuję się w 100%, co prawda pracujemy dużo, prowadzimy bloga firmowego, rozwijamy nasze marki odzieżowe, pomagamy ludziom.

Super to wygląda prawda? Jednak oczywiście nie zawsze było tak kolorowo. Zaczynając współpracę z Dawidem od razu zaczęliśmy zarabiać lepsze pieniądze i to nas wzmacniało, jednak po drodze pojawiały się przeszkody. Oczywiście walczyliśmy z nimi i szliśmy do przodu.

Pamiętaj, że prowadzenie biznesu, to nie sprzedaż czegoś czy świadczenie usług. To nieustanna walka z przeszkodami i przeciwnościami losu. Jeżeli nastawisz się na walkę z tym i rozwiązywanie problemów, to nic Cię nie zaskoczy, tylko pomoże osiągnąć sukces.

Podsumowując.

Chcę pomagać i dzielić się wiedzą, jednak nie będę pisał i mówił, że jest zawsze kolorowo. Pokażę Ci, jakie problemy mogą się pojawić i jak je rozwiązać. Będziesz wiedział, że prowadzenie własnej firmy nie jest zawsze kolorowe, ale to ważne by ktoś Ci to przedstawił, kto już w jakimś stopniu przez to przeszedł, ponieważ będziesz od razu gotowy/gotowa na zmierzenie się z problemami.